Sadie wiem co czujesz, też tak czasami mam, ale tylko kiedy naprawdę nie mam ochoty na baraszkowanie a mój side usilnie chce mnie namówić. ale kiedy ja też jestem chętna to mój facet czyni cuda
i o to własnie chodzi i vice versa, czasami dobre to jest jak sie nie ma ochoty na stosunek to mozna własnie w taki sposób zaspokoić partnera, zawsze to jakies dodatkowe wyjscie:)
Mi się zdarzyło chyba ze trzy razy że kobieta która tak pieściłem nie miała orgazmu. W tym dwa razy to było na początku kiedy byłem w tej dziedzinie mało doświadczony.
edit: ale tak w ogóle to może sam byś napisał co nieco w tym temacie na początek, tak jakoś się przyjęło że zazwyczaj ktoś kto jakiś temat zaczyna powinien się sam wypowiedzieć.
Na samym początku machaj językiem powolutku. Przy czym najlepiej będzie jeśli nieco sobie przy tej okazji powzdychasz z rozkoszy. Wtedy nie dość, że jeszcze mocniej ją podniecisz, to jeszcze będzie mogła mieć pewność, że nie robisz tego z przymusu tylko dla czystej i obopólnej przyjemności. Zacznij delikatnie niziutko, w okolicach anusa, i powoli przesuwaj się na bobra. Takich „liźnięć św. Bernarda” wykonaj najlepiej około tuzina (byle powolutku, jeden ruch na jakieś cztery sekundy).
Ale mnie to nie przeszkadza. Mam taki seks jaki lubie. Nie jestem jakos nieusatysfakcjowana. Po prostu nie daje mi przyjemnosci minetka ale wiele innych rzeczy juz tak
To tyle tak w wielkim skrucie na temat dobrej minetki Do dzieła Panowie bo to mega poważna sprawa. Róbcie to często i dobrze a możecie liczyć na rewanż i zainteresowanie swojej partnerki...
Oczywiście wszystkim nam nie od dzisiaj wiadomo, że woń ta jest słodsza nawet od całej misy parujących owoców morza.
Kilka put upów wyżej już o tym pisałem. Tyle że właśnie to skoncentrowanie się na przyjemności partnerki może dać jej taką wielką przyjemność. Bo to tak jakby faceci mówili że nie lubią kiedy im kobieta robi loda i że wolą się "normalnie kochać" z takich samych powodów.
Moja żona (co było dla mnie dziwne) kiedyś oznajmiła mi jak najbardziej serio że wcześniej nie traktowala minetki poważnie. Dla niej była to kilkuminutowa zabawa przed samym sexem.
– Ale fajnie, że mój Jacek tak cię zaakceptował – cieszyła się Marta. – Kto wie, może wkrótce będziesz go mogła nazywać website szwagrem. Spotykamy się od paru miesięcy i myślimy o pierścionku zaręczynowym.
Ale mnie to nie przeszkadza. Mam taki seks jaki lubie. Nie jestem jakos nieusatysfakcjowana. Po prostu nie daje mi przyjemnosci minetka ale wiele innych rzeczy juz tak
I z tego co wiem to sporo sideów tak ma. Nie raz próbowałem i nie pamietam czy choć raz doszedłem. Za to kobiety z którymi byłem dochodziły tak nie raz.
Pod spodem robi się obrzydliwie gorąco a wychylanie spoconego i przyduszonego oblicza w celu zaczerpnięcia powietrza na ten sekund przed jej szczytowaniem może łatwo zniweczyć budowaną z trudem atmosferę.